Opłata turystyczna w Tajlandii. Turyści zapłacą 450 bahtów. Od kiedy?
27.08.2026
Tajlandia chce wprowadzić nową opłatę turystyczną dla zagranicznych gości. Jej wysokość ma wynieść 450 bahtów, czyli około 13,50 dolara.

fot. AI
To więcej niż zakładano we wcześniejszym projekcie. Na razie opłata nie obowiązuje, ale prace nad jej wprowadzeniem nabierają tempa. Kiedy turyści będą musieli zapłacić i co stanie się z pieniędzmi?
Tajlandia od kilku lat rozważa wprowadzenie opłaty pobieranej od zagranicznych turystów. Pomysł kilkakrotnie zmieniał kształt i był przekładany.
Teraz pojawiła się kolejna propozycja – jedna stawka 450 bahtów dla wszystkich zagranicznych odwiedzających, niezależnie od tego, czy do kraju przyjadą samolotem, drogą lądową czy drogą morską.
Ile wyniesie opłata turystyczna w Tajlandii?
Nowa propozycja zakłada opłatę w wysokości 450 bahtów od osoby. To około 13,50 dolara, choć przeliczenie na złotówki będzie zależało od aktualnego kursu.
Wcześniej planowano inne stawki:
- 300 bahtów dla osób przylatujących samolotem,
- 150 bahtów dla podróżujących drogą lądową lub morską.
Nowy projekt zakłada jednak jednolitą opłatę 450 bahtów, niezależnie od rodzaju transportu.
Dla turysty wybierającego się do Tajlandii na tydzień lub dwa nie będzie to duża część całego budżetu wakacyjnego. Warto jednak wiedzieć, że będzie to kolejny koszt związany z podróżą.
Czy opłata turystyczna w Tajlandii już obowiązuje?
Nie.
To najważniejsza informacja dla osób planujących urlop w Tajlandii. Na dzień 27 sierpnia 2026 roku turyści nie muszą płacić 450 bahtów przy wjeździe do kraju.
Kwota 450 bahtów jest obecnie proponowaną stawką, a tajlandzkie władze prowadzą konsultacje dotyczące projektu. Dopiero po zakończeniu całej procedury i przyjęciu odpowiednich przepisów będzie można mówić o obowiązkowej opłacie.
Nie należy więc doliczać 450 bahtów do obowiązkowych kosztów wyjazdu, jeśli podróż odbywa się obecnie.
Od kiedy turyści będą płacić?
Na razie nie ma jeszcze ostatecznej daty wprowadzenia nowej opłaty.
Według obecnego planu opłata ma być wprowadzana etapami. Najpierw miałaby objąć osoby przyjeżdżające drogą lotniczą, a dopiero później podróżujących drogą lądową i morską.
Rząd zakłada rozpoczęcie pierwszego etapu 180 dni po opublikowaniu odpowiednich przepisów w Royal Gazette. Drugi etap ma nastąpić około 360 dni po rozpoczęciu pierwszego.
Według najnowszych informacji opłata od turystów podróżujących samolotem może zacząć być pobierana najwcześniej w kwietniu 2027 roku. Nie jest to jednak jeszcze ostateczny termin.
Dlatego osoby planujące wakacje w Tajlandii w 2027 roku powinny przed wyjazdem sprawdzić aktualne zasady.
Jak turyści zapłacą opłatę?
Tajlandia rozważa kilka sposobów pobierania pieniędzy.
Wśród możliwości znalazły się:
- doliczenie opłaty do biletu lotniczego
- płatność przez oficjalną stronę internetową,
- płatność za pomocą aplikacji,
- samoobsługowe kioski na przejściach granicznych,
- inne rozwiązania zaakceptowane przez właściwe władze
Ostateczny sposób pobierania opłaty nie został jeszcze ustalony.
Na co Tajlandia przeznaczy pieniądze?
Według tajlandzkich władz pieniądze z opłaty mają zostać wykorzystane na potrzeby związane z turystyką.
Chodzi przede wszystkim o rozwój infrastruktury turystycznej, poprawę bezpieczeństwa oraz podnoszenie standardów obsługi odwiedzających. Środki mają również wspierać rozwój sektora turystycznego, tak aby nie opierał się on wyłącznie na finansowaniu z budżetu państwa.
Dla turystów oznacza to w założeniu inwestycje w miejsca, z których korzystają podczas wakacji.
450 bahtów to nie opłata za każdy dzień pobytu
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. 450 bahtów nie będzie opłatą dzienną.
Jeżeli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, będzie to opłata związana z wjazdem zagranicznego turysty do Tajlandii. Nie oznacza to więc, że podczas dwutygodniowego urlopu trzeba będzie płacić 450 bahtów każdego dnia.
To ważna różnica, szczególnie dla osób planujących dłuższy pobyt.
Czy będą jeszcze inne opłaty?
Tak. Nowej opłaty turystycznej nie należy mylić z biletami wstępu do atrakcji.
Turyści nadal mogą ponosić dodatkowe koszty związane między innymi z wejściem do parków narodowych, atrakcji czy innych miejsc wymagających biletu. 450 bahtów nie zastąpi tych opłat.
Oznacza to, że podczas planowania budżetu podróży trzeba będzie nadal uwzględniać ceny konkretnych atrakcji.
Dlaczego Tajlandia chce wprowadzić opłatę?
Tajlandia jest jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych w Azji. Duża liczba odwiedzających oznacza jednak również większe wydatki na infrastrukturę, bezpieczeństwo i ochronę najcenniejszych miejsc.
Nowa opłata ma być sposobem na pozyskanie dodatkowych pieniędzy właśnie na te cele.
Dla władz nie chodzi więc wyłącznie o zwiększenie wpływów. System ma również pomóc w poprawie jakości turystyki i przygotowaniu kraju na dalszy rozwój ruchu turystycznego.
Co opłata oznacza dla Polaków?
Dla polskich turystów najważniejsze jest to, że 450 bahtów nie trzeba obecnie płacić.
Jeżeli nowe przepisy wejdą w życie, kwota ta będzie kolejnym wydatkiem podczas podróży do Tajlandii. Nie powinna jednak znacząco podnieść kosztu całego urlopu.
Przy wyjeździe na Phuket, Krabi, Koh Samui czy do Bangkoku znacznie większą część budżetu nadal będą stanowić bilety lotnicze, noclegi, wyżywienie i transport.
Opłata turystyczna w Tajlandii – najważniejsze informacje
Ile ma wynosić?
450 bahtów od zagranicznego turysty.
Czy opłata już obowiązuje?
Nie. Na razie jest to propozycja.
Kiedy może wejść w życie?
Najwcześniej w 2027 roku. Najnowsze informacje wskazują na możliwość rozpoczęcia pobierania opłaty od podróżujących samolotem w kwietniu 2027 roku, ale termin nie jest jeszcze ostateczny.
Czy będzie zależała od sposobu podróży?
Obecna propozycja zakłada jedną stawkę 450 bahtów dla osób przyjeżdżających drogą lotniczą, lądową i morską.
Czy 450 bahtów będzie pobierane codziennie?
Nie. Projekt dotyczy opłaty związanej z przyjazdem turysty do Tajlandii.
Na co zostaną przeznaczone pieniądze?
Między innymi na infrastrukturę turystyczną, bezpieczeństwo i rozwój sektora turystycznego.
Wakacje w Tajlandii mogą być nieco droższe
Tajlandia nie rezygnuje z planów wprowadzenia opłaty turystycznej, ale jej wysokość i zasady zmieniały się już kilka razy. Obecnie najnowsza propozycja mówi o 450 bahtach od zagranicznego turysty.
Na razie osoby wybierające się do Bangkoku, na Phuket czy Krabi nie muszą jednak dopisywać tej kwoty do kosztów podróży. Ostateczne przepisy nie zostały jeszcze przyjęte.
Jeśli projekt zostanie zatwierdzony, dla większości turystów będzie to stosunkowo niewielki dodatkowy wydatek. W zamian Tajlandia chce pozyskać pieniądze na poprawę infrastruktury, bezpieczeństwa i jakości turystyki.
Planujesz Tajlandię w 2027 roku? Warto więc śledzić dalsze decyzje tajlandzkich władz – szczególnie przed zakupem biletu i wylotem.


























































































































































































































































