Koniec z molochami, all inclusive i niskim standardem
13.05.2026
Malta, która w ostatnich latach jest jednym z najpopularniejszych kierunków wśród polskich turystów, zaczęła ogromne zmiany w turystyce.

fot. Pixabay
Rząd zdecydował się wprowadzić radykalne zmiany, które mają skończyć z hotelami niskiej jakości, wielkimi betonowymi molochami i chaosem wokół wynajmu apartamentów.
Likwidacja słabego standardu i olbrzymich hoteli dla tysięcy turystów
Jeszcze kilka lat temu Malta stawiała głównie na liczbę odwiedzających. Teraz władze otwarcie przedstawiają nową strategię:
- mniej masowej turystyki,
- więcej jakości
- większy nacisk na luksusowe oraz butikowe obiekty.
To działania na coraz większe problemy związane z przepełnieniem wyspy, intensywną zabudową i spadkiem komfortu życia mieszkańców.
Najgłośniejsza zmiana dotyczy hoteli.
Maltański rząd zdecydował, że nie będzie już wydawał pozwoleń nowe obiekty * i **, które były nastawione wyłącznie na masowego turystę i niskie ceny, niewiele oferując w zamian.
Rząd uderza też w jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów lokalnej turystyki – wielkie resorty all inclusive. Nowe inwestycje tego typu również nie będą już otrzymywać zezwoleń.
Co jeszcze się zmieni
Nowe przepisy przewidują również limit pokoi dla nowych hoteli niezależnie od standardu. Dotyczy to również rozbudowy już istniejących obiektów. Limit 200 pokoi.
Dzięki nowy przepisom Malta chce zatrzymać powstawanie ogromnych kompleksów turystycznych, które dominując nad niewielkimi miejscowościami i w pewien sposób „zagrabiają” nadmorskie krajobrazy.
Zmiany w lokalnym planie zagospodarowania
Wycofane zostały przepisy, które zostawiały furtkę w lokalnym planie zagospodarowania. Choć jasno określa on maksymalną wysokość nowych budynków, to dla hoteli często robiono wyjątek – dopuszczając nawet dwa piętra więcej niż w pozostałych przypadkach.
Powód nowych przepisów
Rząd Malty chce stawiać na jakość, a więc przyciągać turystów z bogatszym portfelem.
W oficjalnym komunikacie minister turystyki Ian Borg przyznał wprost, że Malta chce przejść na model „higher-value tourism”, czyli turystyki nastawionej na wyższą jakość i bardziej zamożnych gości. Celem jest poprawa standardu usług i ograniczenie negatywnego wpływu turystyki masowej na lokalne społeczności.
Turystyka jest fundamentem maltańskiej gospodarki.
Zabezpieczenie maltańskiej turystyki wymaga odpowiedzialnych decyzji i konkretnego kierunku przyszłych inwestycji. Nowe przepisy podniosą standardy we wszystkich kategoriach zakwaterowania, zapewniając, że nadal będziemy spełniać, a nawet przekraczać oczekiwania naszych gości.
Promocja noclegów na Malcie
Nowe przepisy promują zupełnie inny typ noclegów niż do tej pory. Po raz pierwszy do prawa wprowadzono oficjalne kategorie „boutique hotel” i „luxury boutique hotel”, które mają zachęcić inwestorów do tworzenia bardziej kameralnych i luksusowych obiektów.
Malta mocno stawia także na historyczne budynki. Powstanie specjalna kategoria „Heritage Hotels” dla hoteli działających w zabytkowych nieruchomościach, pod warunkiem zachowania ich historycznego charakteru, a także model „diffuso” – hotel rozproszony pomiędzy kilkoma odrestaurowanymi budynkami znajdującymi się w tej samej historycznej części miasta.
Modyfikacja zasad krótkoterminowego wynajmu
Spore zmiany czekają także właścicieli mieszkań wynajmowanych turystom przez platformy takie jak Airbnb.
Malta od lat zmaga się z ogromnym wzrostem krótkoterminowego najmu, który podbijał ceny mieszkań i powodował konflikty z mieszkańcami.
Teraz właściciele takich lokali będą musieli umieszczać przy wejściu tabliczki z numerem licencji, nazwiskiem właściciela i numerem telefonu dostępnym przez całą dobę.
W przypadku skarg sąsiedzi mają móc szybko skontaktować się z właścicielem. Wprowadzono również limit maksymalnie 10 osób w jednym obiekcie wynajmowanym krótkoterminowo.
Każdy lokal będzie musiał mieć klimatyzację oraz plan gospodarowania odpadami. Osoby prowadzące wynajem bez licencji mogą dostać nawet trzyletni zakaz ponownego ubiegania się o pozwolenie.
Największa reforma w maltańskiej turystyce od lat
Dla turystów może to oznaczać wyższe ceny i mniej tanich noclegów, ale jednocześnie spokojniejsze kurorty, lepszą jakość usług i mniej przypadkowej zabudowy.

























































































































































































