mObywatel niezgodny z unijnym rozporządzeniem eIDAS 2.0
23.02.2026
mObywatel miał stać się dokumentem obsługiwanym za granicami Polski. Ministerstwo Cyfryzacji sprowadza nas jednak na ziemię. Możemy o tym zapomnieć. Za granicą to nie zadziała.

Fot. Pixabay
Wraz z pojawieniem się mObywatela 2.0 cyfryzacja Polski weszła na nowy poziom, ponieważ dokument przechowywany w aplikacji stał się pełnoprawnym dowodem tożsamości na terenie całego kraju.
Jedynie wyjeżdżając za granicę w obrębie Europy, musimy nadal korzystać z plastikowego dokumentu.
Pod koniec roku pojawiła się informacja, że niebawem to się zmieni. Niestety, ale nie w taki sposób jakbyśmy tego oczekiwali.
mObywatel miał zadziałać za granicą Polski
Unia Europejska już w 2024 r. wprowadziła prawo, które zakłada wprowadzenie Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. Czyli elektroniczny dokument, który ma obowiązywać na terenie wszystkich państw członkowskich UE i pozwalać mieszkańcom weryfikować tożsamość z poziomu aplikacji w telefonie.
Pod koniec 2025 r. w wykazie prac Rady Ministrów pojawił się projekt Ministerstwa Cyfryzacji dostosowujący krajowe przepisy do unijnych. Dzięki temu mieliśmy otrzymać możliwość korzystania z Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej w mObywatelu.
Nowy projekt ustawy
W czwartek, 19 lutego 2026 r. opublikowano nowy projekt ustawy, w którego uzasadnieniu napisano, że mObywatel nie spełnia technicznych i prawnych wymagań.
Wymagania techniczne eIDAS
Wymagania techniczne wynikające z przepisów i norm eIDAS wykluczają możliwość udostępniania europejskiego portfela tożsamości cyfrowej w ramach aplikacji mObywatel, która opiera się na odmiennych założeniach technicznych - pisze Ministerstwo Cyfryzacji w uzasadnieniu.
Problemem jest to, że w przypadku mObywatela tożsamość i obywatelstwo polskie ma potwierdzać dokument mObywatel. Natomiast unijne przepisy zakładają, że w Europejskim Portfelu Tożsamości Cyfrowej potwierdzają dane identyfikujące osobę.
co jeszcze się nie zgadza
Oprócz tego niezgodny z ustawą eIDAS 2.0 ma być także sposób udostępniania danych użytkownikom mObywatela. Rządowa aplikacja łączy się z systemem teleinformatycznym mObywatela, za który odpowiada Ministerstwo Cyfryzacji. Nie ma tutaj zatem pośrednika. Natomiast Unia Europejska wymaga, aby dokumenty elektroniczne z danymi użytkownika były wydawane przez kwalifikowanych dostawców usług zaufania, czyli np. przez prywatne podmioty zewnętrzne.
Co dalej z mObywatelem
W związku z tym konieczne będzie stworzenie zupełnie nowej aplikacji dostosowanej do przepisów eIDAS 2.0.
Brak zgodności sprawia również, że dane z mObywatela nie będą mogły zostać przeniesione do nowego oprogramowania. Ministerstwo Cyfryzacji będzie zmuszone wspierać dwie aplikacje, przynajmniej przez jakiś czas.
Informacje dzięki spiderweb





















































































































































